Wino półwytrawne

Wina półwytrawne są to wina charakteryzujące się wyższym od win wytrawnych poziomem cukru resztkowego. Według norm obowiązujących w Unii Europejskiej może on wynosić do 12 g/l. Wina te zazwyczaj stanowią istotną część oferty wielu importerów, jako że wielu konsumentów obawiając się nadmiernej kwasowości i szorstkości win wytrawnych sięga właśnie po wina określane mianem półwytrawnych. Wina te powstają w rozmaitych stylach i kolorach; są białe, różowe i czerwone, a także musujące.

Czytaj więcej

Z powodzeniem można je podać jako aperitif, ale także z sukcesem zestawić z rozmaitymi daniami, wśród których na czołowych miejscach plasują się dania kuchni orientalnej, w których słodko-kwaśne smaki są na porządku dziennym, a także rozmaite potrawy z rodzimego podwórka. Niektóre znakomicie komponują się z deserami. Wielkim powodzeniem, szczególnie letnią porą cieszą się półwytrawne różowe wina znad Loary, takie jak Rosé d’Anjou, które z powodzeniem można sączyć solo w upalne popołudnie. W podobnych okolicznościach warto także pamiętać o naszym polskim zwiewnym, półwytrawnym różowym winie powstającym w Winnicy Turnau na zachodnich rubieżach Polski. Przez „różowe okulary” z powodzeniem można sobie także pooglądać niewielki, położony nad La Platą Urugwaj, za sprawą powstającego w Bodegas Carrau nader przyjaznego różowego półwytrawnego wina Casa de Varzi Rosado. Wszystkim hołdującym ze wszech miar lokalnym połączeniom czyli dań lokalnej kuchni z lokalnym winem polecamy zwrócenie uwagi na półwytrawnego Hibernala rodem z Winnicy Turnau. Tym, którym nie brak śmiałości by zapuścić się w poszukiwaniach półwytrawności na teren Austrii bardzo polecamy białe półwytrawne wino o niekoniecznie łatwej do wymówienia nazwie Zierfandler Rotgipfler, powstające w winiarni o bardzo długiej historii – Stift Klosterneuburg. Obecnie wino to jest trochę zapomniane, ale niegdyś brylowało na terenie całych Austro-Węgier. Powszechnie znane było jako gumpoldskirchner. Dzisiaj trochę spoważniało i na etykiecie widnieją już, co prawda niewiele mówiące ogółowi konsumentów, nazwy endemicznych dla Thermenregion odmian zierfandler i rotgipfler, ale wino jako takie nic nie straciło na uniwersalności, młodości i swojego rodzaju szlachetności. Obydwie wykorzystane do jego wyrobu odmiany skoligacone są z traminerem, zatem i ono jest przyjemnie, ale nieprzesadnie aromatyczne, zawiera sporo ekstraktu i nieco cukru, co czyni je odpowiednio krągłym, a przy tym bynajmniej nie jest mdłe dzięki obecności łagodnej kwasowości. Jednak główną tajemnicą jego wielkiego sukcesu była wyjątkowa zdolność komponowania się z szeroko pojętą kuchnią austro-węgierską, z którą nasza posiada wiele cech wspólnych. Warto o tym pamiętać poszukując wina do kremowych zup, gotowanych mięs z warzywami, deserów czy po prostu na piknik. W każdej w wymienionych ról austriacki Zierfandler Rotgipfler odnajdzie się wybornie! Podobnie jak święcące od jakiegoś czasu triumfy wina z odmiany pinot grigio, które także w wersji półwytrawnej sprawdzają się z powodzeniem w najróżniejszych okolicznościach.

    Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
    Zamknij
    pixel