Kalifornia

Kalifornia to bezwzględnie najważniejszy stan na winiarskiej mapie Stanów Zjednoczonych, skąd pochodzi około 80 procent całego wina tego kraju. Ogromna jego większość powstaje w wytwórniach rodzinnych.

Dwoma najważniejszymi i najlepszymi regionami winiarskimi Kalifornii są leżące obok siebie Napa i Sonoma. Obydwa mają swoje słynne europejskie odpowiedniki; Napa to kalifornijskie Bordeaux, zaś leżąca nad oceanem Sonoma odgrywa rolę Burgundii. Chociaż położone niedaleko siebie, Napa i Sonoma dają zupełnie odmienne wina.

Cały fenomen kalifornijskiego winiarstwa zasadza się na specyfice lokalnego klimatu, ogólnie cieplejszego niż europejski. Tyle, że ten rozległy obszar, oprócz tego, że obejmuje aż pięć stref klimatycznych, jest też mocno pofałdowany – w Kalifornii znajduje się zarówno najwyższy szczyt Stanów Zjednoczonych – Mount Whitney o wysokości 4418 metrów n.p.m., jak i najniższy punkt w kraju, którym jest Dolina Śmierci położona 86 metrów p.p.m. Sprawia to, że niektóre okolice są równie chłodne jak północna Burgundia i Szampania, inne zaś ciepłe tak jak południowa Dolina Rodanu, Włochy, Hiszpania czy Portugalia. Najwyżej położone winnice (prawie 1500 metrów n.p.m.) znajdują się na południu, w okolicach San Diego.

 

Czytaj więcej

Także pod względem jakości produkowanych win Kalifornia stanowi obszar wielkich kontrastów; z jednej strony ciągle dominuje tu produkcja masowa i działają największe na świecie, często rodzinne koncerny winiarskie, to z drugiej strony powstają też wina plasujące się w ścisłej światowej czołówce.

Kalifornia leży na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, zaś miejscowe winogrady, które zajmują powierzchnię ponad 200 tysięcy hektarów (w rzeczywistości jest ich prawie dwa razy więcej, ale znaczna część winogron przeznaczana jest na rodzynki), ciągną się na przestrzeni blisko 1200 kilometrów z północy na południe wzdłuż środkowego i południowego wybrzeża Pacyfiku. Ponad połowa produkcji przypada na wina czerwone, a wśród ciemnych odmian pierwsze skrzypce gra tu zinfandel, któremu towarzyszą cabernet sauvignon i merlot. Uprawia się także grenache, barberę, pinot noir, syrah i sangiovese. Wśród odmian białych zdecydowanie dominuje chardonnay; pozostałe białe odmiany to french colombard, chenin blanc, sauvignon blanc, muskat aleksandryjski, riesling, gewürztraminer, sémillon i viognier. Winorośl występuje na obszarze 46 z 58 hrabstw, a wino należy do najważniejszych produktów rolniczych tego stanu – przemysł winiarski zatrudnia na stałe ponad 112 tysięcy osób i kolejne 40–50 tysięcy sezonowo, w czasie zbiorów. Oprócz przychodów z wina stanowiących około 60 miliardów dolarów rocznie, winiarstwo co roku przyciąga blisko 15 milionów turystów i specjalistów.

Do wyboru, do koloru

Tutejsze warunki klimatyczne sprawiają, że winiarzom udaje się otrzymać wina wszelakiego typu, od bardziej wytrawnych rieslingów i win musujących niewiele ustępujących szampanom, poprzez wina czerwone, których wzorów szukać można w Bordeaux, Burgundii czy Toskanii, aż po wina wzmacniane typu sherry, porto, a nawet… botrytyzowane i lodowe.

Ale Kalifornia to przede wszystkim kraj wielkich eksperymentów winiarskich, braku typowo europejskich ograniczeń co do wyboru sadzonych odmian, miejsca ich uprawy czy swobody w dziedzinie prowadzenia winogradów, ich irygacji, sposobów winifikacji i dojrzewania wina. Ta dowolność sprawia, że z roku na rok szybko zmieniają się tu choćby preferencje dotyczące różnych odmian winogron. Pojawia się wiele szczepów włoskich (takich jak rzadki lagrein) i hiszpańskich, wcześniej tu niemal nieznanych. Największy wzrost powierzchni upraw odnotowuje pinot noir. Wielka rewolucja w kalifornijskim winiarstwie zaczęła się – podobnie jak w całych Stanach Zjednoczonych – w latach 70. ubiegłego wieku, wraz z falą wzrostu popularności amerykańskiego wina i gwałtowną modą na jego konsumpcję. Dziś 60 procent kalifornijskiego wina spożywa się w USA, cały czas też przybywa nowych winiarni.

Najpopularniejszą odmianą kalifornijską stanowiącą wręcz wizytówkę całego kraju jest zinfandel. W dużej mierze jest tak dlatego, że można z niego zrobić wino niemal każdego rodzaju. Nie zmienia to jednak faktu, że królem win czerwonych jest cabernet sauvignon, którego obszar uprawy podwoił się od lat 70. ubiegłego wieku i ciągle rośnie. Cabernety dojrzewają tu doskonale, dają potężne, taniczne wina, które nadają się zarówno do szybkiej konsumpcji, jak i długiego leżakowania. Ta odmiana jest również chętnie wykorzystywana do wyrobu win kupażowanych. Podobną rolę wśród odmian białych pełni chardonnay. Wina z tego szczepu wyrabia się na kilka sposobów, a główna różnica zasadza się na stosowaniu lub nie beczki dębowej w czasie winifikacji. Jednak światową sławę i rozgłos kalifornijskiemu białemu winiarstwu zdecydowanie przyniósł ten pierwszy, beczkowy sposób produkcji.

Specyficzne przepisy

Nieoficjalnie Kalifornię dzieli się na pięć większych obszarów winiarskich: South Coast (okolice San Diego), Central Coast (Od Santa Barbary po Alamedę), Central Valley (od Kern po Yubę), Sierra Foothills (u podnóża Gór Skalistych) oraz North Coast (w skład którego wchodzą Napa Valley i Sonoma Valley).

W Kalifornii (i w ogóle w Stanach Zjednoczonych) nie istnieją żadne władze winiarskie. Od 1978 roku na wniosek winiarzy wyznaczane jest coś na kształt „apelacji”. Obszary te określane są mianem American Viticultural Areas, w skrócie AVA, ale w dokumentach odnotowuje się jedynie ich granice – to, co dzieje się wewnątrz pozbawione jest jakiegokolwiek urzędniczego nadzoru. Zazwyczaj skrót „AVA” i pełna nazwa obszaru, z którego winogron powstało dane wino przeważnie nie pojawia się na etykietach, być może z wyjątkiem kilku najsłynniejszych i tak renomowanych jak Napa Valley czy Sonoma Valley, Stags Leap czy Carneros. Określa się jedynie, że co najmniej 85 procent winogron użytych do produkcji konkretnego wina musi pochodzić z zadeklarowanego rejonu AVA. W przypadku zadeklarowania konkretnej odmiany 85 procent wina musi zostać z niej wyprodukowane, jeśli wino trafia na eksport.

W Kalifornii miejsce rygorystycznie kontrolujących poczynania winiarzy i produkcję win władz winiarskich niejako zajęły rozmaite organizacje ekologiczne potrafiące w znacznym stopniu uprzykrzyć winiarniom życie. Jednak efekt jest taki, że kalifornijskie wina są często określane jako ekologicznie najczystsze na świecie…

 

    pixel