Anima Mundi Gres emanuje surową elegancją, objawiając się w kieliszku słomkową barwą o subtelnych, mglistych refleksach. To białe wino już od pierwszego kontaktu intryguje czystością aromatów, w których dojrzałe sady owocowe spotykają się z chłodnym oddechem mokrego kamienia. Jest w tej kompozycji coś pierwotnego i szczerego, co natychmiast przenosi zmysły do skąpanych w słońcu winnic Katalonii, oferując obietnicę głębokiego, wielowymiarowego przeżycia, które wymyka się schematom.
Sercem tego trunku jest stuprocentowy szczep xarel.lo, pochodzący ze starych krzewów prowadzonych tradycyjną metodą na głowę. Rocznik 2023 to owoc rolnictwa biodynamicznego, gdzie rytm pracy wyznaczają fazy księżyca, a interwencja człowieka jest ograniczona do minimum. Dzięki dojrzewaniu przez sześć miesięcy nad osadem w zróżnicowanych naczyniach – od glinianych amfor po dębowe beczki – wino zyskuje unikalną strukturę, pozostając przy tym produktem naturalnym, niefiltrowanym i pozbawionym dodanych siarczynów.
W ustach wino atakuje podniebienie zdecydowaną, chrupką kwasowością, która szybko ewoluuje w stronę kremowej pełni i dojrzałych owoców. Środek palety zaskakuje bogactwem warstw, gdzie mineralny kręgosłup przeplata się z delikatnymi akcentami drożdżowymi, nadającymi całości niemal maślanego charakteru. Finisz jest długi i czysty, pozostawiając retronosowe wrażenie słonego morskiego powietrza oraz subtelną, szlachetną goryczkę, która harmonijnie domyka tę intensywną strukturę o zawartości trzynastu procent alkoholu.
Anima Mundi Gres najlepiej ukazuje swój kunszt w temperaturze od 10 do 12 stopni Celsjusza, podane w szerokich kieliszkach pozwalających mu swobodnie oddychać. Stanowi idealne dopełnienie dla risotto z owocami morza lub ryb serwowanych w aksamitnych, maślanych sosach, choć równie dobrze sprawdzi się w towarzystwie białych mięs i dojrzałych serów. To propozycja dla poszukiwaczy autentyczności, idealna na spokojny wieczór, kiedy czas zwalnia, a każdy detal ma znaczenie.