Wina z regionu Alzacja

Alzacja to region położony w północno-wschodniej Francji, u stóp Wogezów, ciągnący się wąskim pasem o długości stu kilometrów na prawym brzegu rzeki Ill, lewego dopływu Renu. Jest krainą, gdzie ze względu na zaszłości historyczne, łączą się zarówno francuskie jak i niemieckie tradycje – winiarskie i kulturowe. Jej stolicą administracyjną jest Strasburg, a winiarską przecudnej urody, ukwiecone miasto Colmar. Alzacja jest niewielka – tutejsze winogrady zajmują zaledwie 15 tysięcy hektarów – ale produkuje tyle wina, ile dwukrotnie większa Burgundia! Mniej więcej 30 procent tego wina przeznacza się na eksport.

Głównymi odmianami są tu gewürztraminer, rieslingpinot gris i muskat, które uważa się za szlachetne. Dodatkiem do nich są pinot blanc, sylvaner, chasselas (gutedel) i pinot noir. W oczach konsumentów największą zaletę regionu stanowi fakt, że – z uwagi na germańskie zaszłości historyczne – powstają w nim wyłącznie wina odmianowe, co zawsze jest uwidocznione na etykiecie. Kupaże są niedozwolone. Jedynym wyjątkiem jest edelzwicker – zazwyczaj niedrogi, ale bynajmniej nie do pogardzenia, kupaż różnych białych odmian. Wina alzackie to niemal wyłącznie wina białe (90 procent produkcji), charakteryzujące się świeżością, lekkością oraz owocowym, subtelnym bukietem i przyjemnym, wytrawnym smakiem. Choć tę alzacką wytrawność należy traktować z przymrużeniem oka – niemal zawsze w winie znajduje się nieco cukru resztkowego.

Jednak najbardziej wyróżnia tutejsze wina jakość. Mimo niemiecko-austriackiej, bardzo wysokiej wydajności z hektara, powstają tu w przeważającej większości wina bardzo dobre. Choć królem tutejszych winnic jest riesling, to wszystkie odmiany posiadają pewne lokalne cechy – nawet takie szczepy, jak pinot blanc czy sylvaner uważane przeważnie za zapachowo neutralne, w Alzacji nabierają niepowtarzalnych nut, często nieco korzennych i mineralnych, a także wspaniałego ekstraktu. Win „prostych” i nijakich tutaj się nie spotyka.

 

Czytaj więcej

Alzackie wino musujące

Na terenie Alzacji produkuje się również jedną z najlepszych wersji crémanta, czyli wina musującego wyrabianego metodą wtórnej fermentacji w butelkach – crémant d’alsace. Najlepsze parcele mają status grands crus – jest ich 51, ale określenie to ma zupełnie inne znaczenie niż w innych regionach Francji. U podstaw wydzielenia tych obszarów legła niespecjalna wielowiekowa tradycja, ale spełnienie warunków winiarskich dla danej parceli oraz odpowiednio przemyślane prowadzenie negocjacji z władzami. Zdaniem niektórych parcele są zbyt duże, by utrzymać na całym obszarze identyczne warunki siedliskowe, dlatego niektórzy producenci (i to niekiedy tacy, których winogrady niemal całkowicie są sklasyfikowane jako grand cru) ostentacyjnie omijają tę klasyfikację.

Nie ma jednak wątpliwości, że wina grands crus są lepsze i mają swoją siedliskową osobowość. Wolno je wytwarzać jedynie z czterech szlachetnych odmian winogron: rieslinga, muskata, pinot gris i gewürztraminera, uprawianych na obszarach leżących na wysokości 200–300 metrów n.p.m., na najlepiej nasłonecznionych stokach Wogezów. Ostatnio niektóre parcele dostały prawo kupażowania win z tych odmian uprawianych na tym samym skrawku ziemi. W dodatku parcela Zotzenberg ma prawo wyrobu wina grand cru z odmiany sylvaner. Jeśli chodzi o podłoże, na którym w Alzacji uprawia się winorośl, to mamy tu do czynienia z wielką jego rozmaitością, począwszy od gleb aluwialnych poprzez gnejsowe i łupkowe, a na kamienistych skończywszy.

W Alzacji wytyczono następujące apelacje: AOC Alsace, AOC Alsace Grand Cru, AOC Crémant d’Alsace.

Słodkość win alzackich

Warto zdawać sobie sprawę, że zupełnie wytrawnych win w Alzacji, to znaczy takich, w których poziom cukru resztkowego nie przekraczałby 3 gramów na litr, właściwie nie ma. Wynika to nie tylko z niemieckiej tradycji, ale też z faktu, że winiarze nie chcą dopuścić, aby ich wina zawierały 14–15 procent alkoholu, a takie potencjalne zagrożenie jest tu na porządku dziennym.

Dlatego alzackie wina „wytrawne” zawierają do pięciu gramów cukru na litr. Ale „wytrawne” z rieslinga, pinot gris i gewürztraminera traktuje się bardziej pobłażliwe, o czym świadczy fakt, że nierzadko zawartość cukru resztkowego wynosi w nich nawet 15 gramów na litr. Nie ma innego wyjścia, jak przyjąć ten stan rzeczy do wiadomości, jako że na etykietach brak określeń „demi-sec” (półwytrawne) czy „demi-deux” (półsłodkie).

Inaczej ma się sprawa z prawnymi, oficjalnymi określeniami: vendange tardive i sélection de grains nobles.

Mianem vendange tardive określa się wina robione z owoców zbieranych później, a tym samym bardziej dojrzałych.

Sélection de grains nobles to wina robione z winogron, w przypadku których ze zbiorem czeka się, aż jagody nabiorą odpowiednio wysokiego poziomu cukru, co z natury sprawia, że część jagód jest botrytyzowna, ale nie wybiera się ich z kiści, tylko przerabia razem.

 

      pixel