Babylon's Peak Cinsault z rocznika 2020 to kwintesencja elegancji ukryta w przejrzystej, rubinowej barwie, która niemal natychmiast zaprasza do odkrywania skarbów regionu Swartland. Już pierwszy kontakt z kieliszkiem przynosi obietnicę lekkości, uwalniając subtelny bukiet zdominowany przez dojrzałe, soczyste owoce lasu. To wino, które nie przytłacza, lecz intryguje swoją zwiewnością i świeżością, tworząc atmosferę niezobowiązującego, a jednak wyrafinowanego spotkania przy stole.
Ten jednoszczepowy kupaż powstał w stu procentach z owoców Cinsault, odmiany, która w surowym krajobrazie Coastal Region odnajduje swój unikalny głos. Producent, Babylon’s Peak Private Cellar, postawił na klasyczne rzemiosło, pozwalając winu dojrzewać przez dziesięć miesięcy w dębie francuskim. Taki zabieg nadał strukturze szlachetności, zachowując jednocześnie charakterystyczny dla tego rocznika balans oraz umiarkowany poziom alkoholu wynoszący 13,5%.
Na podniebieniu trunek atakuje łagodną falą smaków, w której prym wiodą wiśnie i czerwone porzeczki, przełamane niespodziewanym akcentem czarnej herbaty oraz wonią fiołków. Środek palety jest solidnie zbudowany, wsparty średnią kwasowością i jedwabistymi, niemal niewyczuwalnymi taninami, które prowadzą do przyjemnie długiego, owocowego finiszu. Retronosowe aromaty malin długo utrzymują się w pamięci, dowodząc, że lekkość może iść w parze z głębią doznań.
Aby w pełni docenić wielowarstwowość tego południowoafrykańskiego wina, należy serwować je w temperaturze 16–18°C. Stanowi ono idealne tło dla dań o bogatej strukturze, takich jak boeuf bourguignon czy duszone mięsa, znakomicie radząc sobie również w towarzystwie ślimaków przygotowanych na maśle. To propozycja dla poszukiwaczy harmonii, pragnących uświetnić uroczystą kolację produktem o autentycznym pochodzeniu i nienagannej strukturze.